Morandi dla POPHEART.pl: “Wydamy nowy album, nie “Zebrę”, ale całe zoo świetnych piosenek!”

Rumuński duet Morandi, w którego skład wchodzą Marius Moga i Andrei Ştefan Ropcea mają na swoim koncie wiele hitów, w tym najbardziej popularne “Angels (Love Is the Answer)”. Po dosyć długiej przerwie duet powrócił z nowym singlem “Kalinka”, ale to nie koniec nowości i w 2019 roku możemy się spodziewać nowej dawki muzyki. Udało nam się porozmawiać z zespołem i dopytać o szczegóły dotyczące ich planów muzycznych! 

 

“Angels (Love Is the Answer)” jest prawdopodobnie waszą najbardziej znaną piosenką i tą, która sprawiła, że dotarliście ze swoją muzyką do szerszej publiki. Pamiętam kiedy można ją było usłyszeć wszędzie, miała duży wpływ. Czy spodziewaliście się, że akurat ten numer odniesie taki sukces, czy byliście raczej zaskoczeni?

Nigdy nie przewidywaliśmy niczego, było to dla nas niespodzianką. To dlatego, że muzyka, jak i sztuka sama w sobie, jest subiektywna. Pomimo, że wierzyliśmy w naszą muzykę i tę konkretną piosenkę, to nie wiedzieliśmy czego oczekiwać. Zawsze wkładamy całe nasze serca w to co tworzymy i “Angels (Love Is the Answer)” to piosenka pełna emocji. Może to jest sekretem, aby śpiewać w to w co się wierzy.

Jeżeli mówimy o najlepszych piosenkach – które są waszymi ulubionymi z waszej dyskografii?

Zawsze preferujemy te najnowsze. Teraz naszym faworytem jest niedawno wydany singiel “Kalinka”. Mamy również bardzo dużo świetnych piosenek na naszym nowym albumie nad którym pracujemy i wydamy w 2019 roku. Wydaje nam się, że ten krążek będzie naszym najlepszym dotychczas!

Wasz najnowszy singiel “Kalinka” został ciepło przyjęty przez słuchaczy w Polsce i ogólnie w Europie. Nowy i świeży styl w połączeniu ze znanym już samplem “Kalinka” był z pewnością dobrym wyborem. Czy możemy się spodziewać w najbliższej przyszłości kolejnej dawki muzyki? Czy możecie uchylić rąbka tajemnicy i opowiedzieć czego mogą się spodziewać fani?

Nowy album będzie mieć swoją premierę w 2019 roku i różni się trochę w kwestii brzmienia. Chcemy połączyć nowe dźwięki i style elektroniczne. Wszystko będzie świeże, ale z zachowaniem naszego własnego brzmienia.

W 2009 roku wydaliście singiel “Colors”, będący pierwszym promującym wasz zapowiadany czwarty album, który według plotek miał się nazywać “Zebra”. Wraz z upływem czasu kolejne piosenki miały swoją premierę. Co się stało z tym projektem, czy został on anulowany?

Zrobiliśmy sobie przerwę na kilka lat, aby zrozumieć co musimy zrobić dalej z naszą muzyka. Chcieliśmy odkryć na nowo Morandi i zdecydowaliśmy się poświęcić trochę czasu w celu znalezienia nowego brzmienia. Wydamy nowy album, nie “Zebrę”, ale całe zoo świetnych piosenek!

W piosence “Kalinka” udało się wam zebrać razem trzy języki – angielski, hiszpański oraz rosyjski. Wydaje się, że nie ma dla Morandi barier językowych. Czy myśleliście o nauce lub wcieleniu kolejnego języka, może polski?

Nigdy nie mówimy nigdy, bo życie jest nieprzewidywalne. Z pewnością mieliśmy już doświadczenie z wieloma językami w naszych piosenkach, tak jak rosyjski, hiszpański, portugalski grecki czy włoski. Inspirują nasz wszystkie języki świata, ponieważ każdy z nich jest unikalny i ma określony wydźwięk, który można użyć do stworzenia wspaniałej piosenki. Myślimy, że nie ma dla nas barier i polski jest na naszym celowniku. Tak więc może w przyszłości usłyszycie Morandi po polsku.

W waszej dotychczasowej karierze muzycznej udało wam się, zarówno solowo jak i jako grupa, współpracować z wieloma artystami. Kto jest waszym wymarzonym artystą i z kim chcielibyście pracować w przyszłości?

Możemy zapewnić, że w najbliższej przyszłości możecie się spodziewać wielu interesujących kolaboracji, a Morandi jest projektem elektronicznym i uwielbiamy prezentować różne brzmienia i głosy. Bardzo byśmy chcieli nawiązać współpracę z topowymi DJ-ami i wokalistami, ale nie mogę ci powiedzieć kim dopóki się to nie stanie. Lubimy zaskakiwać ludzi. To co możemy zdradzić na ten moment to to, że na początku roku wydamy trapową wersję utworu “Kalinka” z udziałem wspaniałego artysty ze Stanów Zjednoczonych, Swanny Ivy’ego.

Obecnie nagrywanie nową muzykę i w międzyczasie koncertujecie. W przeszłości odwiedziliście Polskę, lecz czy macie w planach koncert w naszym kraju? Polscy fani z pewnością czekają na tę okazję i byliby szczęśliwi mieć okazję zobaczyć was ponownie!

Kochamy wasz kraj i ludzi tutaj, więc na pewno planujemy w przyszłości koncerty w Polsce.

Wiele z waszych piosenek niesie ze sobą społeczne przesłania, tak jak np. “Angels (Love Is the Answer)” czy “Save Me”, która jest moją ulubioną. Wasza muzyka z pewnością pomogła wielu ludziom. Jakie byłoby główne przesłanie społeczne Morandi na 2019 rok?

Zawsze chodzi o miłość, pokój, empatia i dobroduszność. Nigdy nie jesteśmy sami, nawet jeżeli czasami się tak nam wydaje. Jesteśmy ze sobą połączeni na tak wiele sposobów i myślę, że muzyka łączy ludzi.

Projekt Morandi, który wystartował w 2004 roku, pozwolił wam nagrać wiele fantastycznych utworów i zdobyć rozpoznawalność na całą Europę. Jednakże czy podczas waszej pracy przez ponad czternaście lat zdarzyło się wam kłócić lub nie zgadzać w kwestii waszej muzyki?

Wydaje nam się, że czasami kłótnie mogą mieć pozytywne następstwa i w naszym przypadku to działa. Za każdym razem jak się ze sobą nie zgadzamy w przypadku dźwięku lub tekstu rezultaty są wspaniałe, ponieważ potrafimy obydwaj przedstawić nasze najlepsze pomysły i uczymy się od siebie nawzajem. Możesz stworzyć coś wspaniałego kiedy zrozumiesz, że twój pomysł w połączeniu z innymi pomysłami może dać coś lepszego niż byś kiedykolwiek sobie wyobrażał.

Skończył się rok 2018, a nowy rok jest zawsze idealną okazją do tego, aby spojrzeć wstecz i pomyśleć o postanowieniach na nadchodzące miesiące. Jakie są wasze postanowienia?

Jesteśmy szczęśliwi, że udało nam się odkryć nowy i świeży styl dla Morandi oraz że możemy pracować nad nowymi energetycznymi piosenkami. Był to rok refleksji, poszukiwania odpowiedzi i inspiracji… i znaleźliśmy je wszystkie!

Na koniec chciałbym zapytać czy jest jakaś wiadomość jaką chcielibyście przekazać swoim fanom w Polsce i czytelnikom POPHEART’u?

Jesteśmy zachwyceni, że nasze muzyka dociera do was wszystkich. Muzyka przekracza wszelkie różnice, bariery i kolory oraz pokazuje jak bardzo podobni do siebie jesteśmy: marzymy, żyjemy, kochamy! Życzymy wam wszystkiego najlepszego w 2019 roku i nie możemy się doczekać naszego powrotu do Polski!

Udostępnij na Google Plus