Ariana Grande w wywiadzie dla “Billboard”

Ariana Grande, okrzyknięta tytułem Kobiety Roku 2018 według Billboard, udzieliła wywiadu, w którym poruszyła temat pewnego rodzaju dyskryminacji kobiet w muzyce pop, podejmowania decyzji za siebie oraz nadchodzącego albumu.

“Moim marzeniem było bycie – oczywiście, nie raperem – ale, jakby wydawanie muzyki w sposób, jaki robią to raperzy. Czuję, że jako kobiety mamy ustanowione pewne standardy w muzyce pop, których mężczyźni nie muszą się trzymać. Musimy wypuścić zwiastun przed singlem, później singla i czekać na pre-order i radio również ma na to wpływ zanim wyjdzie teledysk i musimy zrobić promocję tego dnia i inne gówno. A ja jestem jak ‘Bracie, ja chcę po prostu porozmawiać z moimi fanami i śpiewać, i pisać teksty, i wypuścić je w taki sposób, jak robią to tamci chłopcy.’ Dlaczego oni mogą to robić w ten sposób, a ja nie? Więc ja tak robiłam, robię i będę robić.”

Ariana z rozmachem łamie bariery, z którymi walczy – jest jedyną artystką, której główny singiel z każdego z pierwszych czterech albumów zadebiutował w czołowej dziesiątce listy Hot 100 i pierwszą kobietą w przeciągu ostatnich trzech lat, której singiel zadebiutował na pierwszym miejscu Hot 100. Mimo wszystko wciąż wydaje jej się, że publiczność nadal chce, aby wpasowała się w stereotypy.

“Nie chcę robić tego, co każą mi ludzie. Nie chcę się dostosowywać do tej typowej dla gwiazd pop rutyny. Od teraz, chcę robić wszystko na własnych warunkach. Jeśli chcę pojechać w trasę z dwoma albumami na raz, zrobię to. Jeśli chcę wydać kolejny album, kiedy będę w trasie, to też zrobię! Błagam. Social House [duet, który wyprodukował ‘Thank U, Next’] będą moim supportem. Nie sądzicie, że będziemy mieć studio nagraniowe w busie? Że nie będziemy nagrywać piosenek w trasie? Oczywiście, że będziemy. Chcę być w stanie robić to, co jest autentyczne, naturalne i szczere. To jedyny sposób, który pozwolił mi przetrwać.”

Nadchodzący album Ariany został opisany jako ‘produkt kobiecej energii, szampana, muzyki, śmiechu i płaczu’. Mimo pozorów, nie jest szczególnie podnoszący na duchu. Duża jego część brzmi optymistycznie, ale tak naprawdę to jest bardzo smutny rozdział. Muzyka jest wyzywająca – głębokie, napędzane bassem bangery, kontrastujące z lekkimi, smutnymi balladami – i estetycznie bardziej śmiały niż cokolwiek, co dotychczas opublikowała. Niektóre teksty są jednoznacznie osobiste i zostawiły ślad na artystce mimo, że opowiedzenie swojej historii było jej własną decyzją.

Web Cams Sex
Udostępnij na Google Plus