WYNIKI SPRZEDAŻY: Beyoncé i Jay-Z przegrywają walkę o pierwsze miejsce

Pisaliśmy ostatnio, że ten tydzień w muzyce na długo pozostanie w pamięci fanom. Teraz znamy już wyniki sprzedaży, którymi pochwalił się Hits Daily Double. Liczby konkurenta Billboardu, zawsze nieznacznie różnią się od listy Billboard 200, a więc w kolejności nic nie powinno się zmienić. Oznacza to, że wydany z zaskoczenia album państwa Carterów przegrał walkę o pierwsze miejsce w Stanach Zjednoczonych.

Szczyt listy należy do zespołu 5 Seconds Of Summer i ich albumu”Youngblood, który zajął miejsce pierwsze z wynikiem 139 802 egzemplarzy (sprzedaż + streaming). Oznacza to, że Beyoncé i Jay-Z muszą nacieszyć się miejscem drugim z wynikiem 124 470 egzemplarzy. Jest to pierwszy raz w karierze Bey, kiedy to jej album nie zadebiutuje na pierwszym miejscu listy i pierwszy krążek od 2002 roku w karierze Jay-Z, któremu również nie udało się osiągnąć szczytu listy. Do tego wyniku przyczynić mogła się ekskluzywna premiera tylko na Tidalu w pierwszym dniu, a potem wrzucenie krążka na Spotify tylko dla użytkowników premium.

Podium zamyka zmarły tragicznie xxxTentacion, którego krążek “?” osiągnął wzrost sprzedaży o 351%. Album znalazł się na miejscu trzecim z wynikiem 85 644 egzemplarzy.

Na czwartym miejscu utrzyma się zaś Post Malone, którego album osiągnął wynik 84 161 egzemplarzy, a zaraz za nim Nas i jego pierwszy album od sześciu lat “Nasir” z wynikiem 78 848 egzemplarzy. Nas to nie jedyny artysta, który powrócił po sześciu altach przerwy. Długo oczekiwany album Christiny Aguilery zajął ostatecznie 6 miejsce z wynikiem 68 645 egzemplarzy. To wyniki nieznacznie słabszy od jej poprzedniego krążka “Lotus”, który osiągnął wynik 73 408 egzemplarzy w pierwszym tygodniu. Tamten album zadebiutował jednak na gorszej pozycji, bo na 7.

Zaskoczeni takim wynikiem? Całą dziesiątkę listy znajdziecie poniżej.

Web Cams Sex
Artur

Artur

Jestem do szaleństwa zakochany w muzyce, a pasją lubię dzielić się z innymi. Zafascynowany teledyskami, koncertami i twórczością Davida Bowiego.

Udostępnij na Google Plus