10 najlepszych niesinglowych utworów Christiny Aguilery

To jedna z najbardziej polaryzujących artystek w popie – albo się ją kocha, albo nienawidzi. Trzeba jednak przyznać, że Christina Aguilera to prawdziwa królowa re-inwencji. Każdy album to oddzielne i nowe brzmienie dla wokalistki. Christina świętuje swoje 36. urodziny, a fani z niecierpliwością czekają na kolejny krążek artystki, który ma mieć premierę w przyszłym roku. Aby umilić Wam oczekiwanie i ten szczególny dzień dla fanów Aguilery, nasz redaktor Cornel (prywatnie fan Christiny) przygotował dla Was listę 10. najlepszych niesinglowych utworów Christiny.

Wszystkie utwory z przygotowanej listy znajdziecie również w formie playlisty na naszym profilu na Spotify. Zapraszamy do obserwowania nas w tym serwisie streamingowym. Wystarczy kliknąć tutaj. Ponieważ jedna z piosenek, która jest na liście nie jest dostępna na żadnym serwisie streamingowym na playliście znajdziecie jej zamiennik. Miłego słuchania, a tymczasem zapraszamy do przeczytania artykułu.

#1 So Emotional (z albumu “Christina Aguilera”)

Podczas 42. gali wręczenia nagród Grammy, wszyscy byli zdziwieni, gdy Christina Aguilera zgarnęła sprzed nosa Britney Spears nagrodę w kategorii “Najlepszy Debiut”. Biorąc jednak pod uwagę jakość debiutanckich albumów Aguilery i Spears, Christina biję księżniczkę popu o głowę. Na krążku zatytułowanym “Christina Aguilera” znajdziemy wiele rewelacyjnych utworów zahaczających o rytmy rhythm-and-bluesowe. Jednym z najlepszych, który nie został wybrany na singla z albumu jest “So Emotional”. Takiego utworu nie powstydziłyby się najlepsze wokalistki R&B w latach 90. i 00.

#2 Walk Away (z albumu “Stripped”)

Po sukcesie debiutanckiego albumu wokalistka poczuła, że muzyka, którą do tej pory prezentowała niewystarczająco pokazuje kim tak naprawdę jest muzycznie Christina Aguilera. W wywiadzie dla MTV, po premierze albumu “Stripped”, artystka przyznała, że chciała pozbyć się image’u słodkiej dziewczyny z sąsiedztwa. Na potrzeby promocji krążka Christina przybrała swoje alter ego – Xtina. Muzycznie “Stripped” uznawany jest za jeden z najlepszych albumów pop w historii. Jedną z najbardziej niedocenionych piosenek jest “Walk Away”, które ostatecznie nie zostało wybrane singlem promującym. Jest to utwór oparty na pianinie, o rytmie zbliżonym do walca, w którym Aguilera śpiewa o toksycznej relacji.

#3 I’m Okay (z albumu “Stripped”)

“I’m Okay” to jedna z najlepszych ballad Aguilery, w której wokalistka rezygnuje z charakterystycznych wokali. Utwór opowiada o trudnym dzieciństwie artystki, która dorastała u boku ojca, który znęcał się fizycznie nad swoją córką Christiną i jej matką. Aguilera wykonała piosenkę tylko raz podczas programu VH1 Storytellers w trakcie promocji albumu “Bionic”.

#4 Slow Down Baby (z albumu “Back To Basics”)

Po albumie “Stripped” Christina Aguilera postanowiła cofnąć się w czasie i nagrać album inspirowany muzyką i idolami muzycznymi z lat 20., 30. i 40. zatytułowany “Back To Basics”. Przy okazji promocji wokalistka przybrała kolejne alter ego Baby Jane – inspirowane ikonicznymi gwiazdami Hollywood oraz filmem “Co się zdarzyło Baby Jane?”. Według krytyków to najlepszy krążek w karierze Aguilery. Nic dziwnego skoro zawiera takie utwory jak właśnie “Slow Down Baby”. Piosenka wyprodukowana przez Marka Ronsona oparta jest na samplach “Window Raisin’ Granny” Gladys Knight & The Pips oraz Tony Yayo “So Seductive”. Do dzisiaj niejasne jest dla wielu fanów jak można było zmarnować tak wielki potencjał na hit. Utwór został wydany jako singiel promocyjny jedynie w Australii, a ponieważ subiektywnie uważam, że “Slow Down Baby” powinien zostać wydany jako singiel na całym świecie – umieściłem go w rankingu.

#5 Makes Me Wanna Pray (z albumu “Back To Basics”)

“Makes Me Wanna Pray” to prosta definicja tego, czym jest album “Back To Basics”. Rewelacyjny wokal, chór gospel i świetna produkcja sprawiają, że nie da się przejść obok tego utworu bez zachwytu. Piosenka jest muzyczną współpracą z Stevem Winwoodem – jednym z najlepszych wokalistów bluesowych, który został umieszczony na liście Rolling Stone #100 najlepszych wokalistów (na tej samej liście znajduje się również Aguilera). “Makes Me Wanna Pray” zawiera sample utworu Traffic “Glad”.

#6 Save Me From Myself (z albumu “Back To Basics”)

W trakcie trwania promocji albumu “Back To Basics” Christina Aguilera zaszła w ciążę. Zaraz po urodzeniu swojego syna Maxa, wokalistka postanowiła wydać specjalnie dla fanów teledysk do “Save Me From Myself”. Napisany wspólnie z Lindą Perry (twórczynią hitu “Beautiful”) utwór nie był singlem, a powinien! To jedna z tych piosenek, w których Christina pokazuje swoje inne wokalne oblicze.

#7 Falling In Love Again (z ścieżki dźwiękowej do filmu “The Spirit”)

Na przełomie lat 2007 i 2008 Christina Aguilera była w trasie z albumem “Back To Basics”, ale wokalistka śmiało mówiła o swojej muzycznej przyszłości. W wielu wywiadach zdradzała, że po krążku inspirowanym przeszłością, chciałaby nagrać album futurystyczny (tak moi drodzy – Aguilera powiedziała o tym na długo przed pojawieniem się Lady Gagi). Jedną z muzycznych zapowiedzi kolejnego krążka był utwór “Falling In Love Again” nagrany na potrzeby filmu “The Spirit” w 2008 roku. Piosenka to rewelacyjny futurystyczny cover Marlene Dietrich. Wielu fanów zapomniało o tym świetnym utworze, natomiast u mnie w głośnikach gości on często. Ze względu na jego brak w bibliotece Spotify, na naszej playliście zastąpiliśmy go innym utworem – “You Are What You Are (Beautiful)”, czyli futurystyczną przeróbką hitu “Beautiful”.

#8 Elastic Love (z albumu “Bionic”)

Przedostatnim albumem Christiny Aguilery był wydany w 2010 roku “Bionic”. Mało kto wie (nawet pośród fanów), że na potrzeby promocji Christina po raz kolejny stworzyła alter ego – Madam X. Niestety, płyta nie została przyjęta przez publiczność dobrze, głównie za sprawą obecnych w tym czasie wielu porównań Christiny do Lady Gagi (patrz: punkt z utworem “Falling In Love Again”). Mimo że album był komercyjną klapą, to według mnie na “Bionic” znalazły się piosenki, które wyprzedziły swoje czasy (zobacz artykuł: 5 piosenek z „Bionic”, które wyprzedziły czasy). Jednym z nich jest “Elastic Love” napisany wspólnie z M.I.A.. Co ciekawe, sama M.I.A. nie wspomina dobrze sesji nagraniowej z Christiną głównie za sprawą tego, że Aguilera “nie chciała zbyt dużo wariować wokalnie na utworze”. W moim odczuciu utwór w aktualnej wersji jest idealny, a dodatkowe wokalizy mogłyby go zepsuć.

#9 Monday Morning (z albumu “Bionic”)

“Monday Morning”to ulubiony utwór fanów Christiny Aguilery, i będąc jednym z nich – nie mogę się nie zgodzić. To jedna z najlepiej skomponowanych i wyprodukowanych piosenek Christiny. Wokale wokalistki są tutaj w totalnej zgodzie z utworem – nie ma zbytnich wokaliz. “Monday Morning” to świetny materiał na singla, a mi marzy się, aby Aguilera kiedyś nagrała cały album pełny kawałków utrzymanych w stylu wave.

#10 Birds Of Prey (z albumu “Bionic”)

To, obok “Falling In Love Again” i “Elastic Love”, jeden z najciekawszych muzycznie utworów Aguilery. “Birds Of Prey” został produkowany przez rewelacyjny zespół Ladytron (znanych głównie z komercyjnego hitu “Destroy Everything You Touch”, ale polecam całą dyskografię – jest rewelacyjna). Mało kto wie, że piosenka jest z dużym prawdopodobnie napisana o mediach. Rueben Wu z zespołu Ladytron w kilku wywiadach wyjawił, że “Birds Of Prey” miało zostać singlem. Zasugerował również, że umieszczenie wielu utworów jedynie na wersji deluxe oraz finalna inna stylistyka albumu (krążek finalnie nie był tak futurystyczny, jak zapowiadała to Aguilera) była decyzją wytwórni RCA Records, która przerażona była brakiem komercyjnych hitów na pierwotnym albumie. Reuben Wu zrobił również rewelacyjny remiks utworu, w którym “Birds Of Prey” nabiera jeszcze lepszych kolorów – możecie go przesłuchać tutaj.

***

Z całą odpowiedzialnością wśród 10. najlepszych niesinglowych utworach Christiny Aguilery pominąłem te znajdujące się na ostatnim krążku “Lotus”. Mimo że album “Lotus” jest bardzo spójny, jakościowo odstaje od całej dyskografii Christiny. Jednakże na wspomnienie zasługują utwory “Red Hot Kinda Love” oraz “Circles“.

Z okazji 36. urodzin wokalistki życzę jej, aby nigdy nie musiała zawierać kompromisów muzycznych z wytwórnią i aby zawsze miała wolność nagrywania tego, co chce, gdyż wtedy brzmi najlepiej.

Sebastian

Sebastian

Współzałożyciel POPHEART.PL. Zakochany w najróżniejszej muzyce po uszy. Wielki fan Davida Bowiego, Grace Jones i Iggy'ego Popa. W przesłuchiwanych albumach szuka przede wszystkim jakości, świeżości i czegoś innego.

Udostępnij na Google Plus