Ewelina Lisowska – Ponad Wszystko [RECENZJA]

Uprzedzając ewentualne pytania odpowiadam: to nie jest artykuł sponsorowany. Ewelina Lisowska naprawdę wydała ciekawy album, a już na pewno różny od działalności sprzed 2-3 lat. Nie zmienia to faktu, że znajdzie się na nim także kilka istotnych mankamentów.

Można tutaj polemizować bez końca czy piosenkarka jest lubiana czy nie. Można jej naprawdę wiele zarzucić. Ale sam przyznam, że nigdy nie przewidziałbym, że ta sama osoba, która mnie zabijała „nowymi horyzontami znalezionymi za zakrętem”, nagle podejmie tak odważny krok i zaprezentuje coś, po czym może niektórym dosłownie opaść szczęka. Może zaznaczę ponownie, że niektórym, bo rewolucji nie ma, jest za to próba powrotu na właściwe tory. Spora w tym zasługa producentów – to głównie Jakub Mańkowski czy Damian Ukeje pomogli jej wyjść na prostą, nagrywając utwory zupełnie inne od ostatnich dokonań. Przyznam, że bardzo sceptycznie podchodziłem do wzmianek na temat trzeciego krążka Lisowskiej (wciąż pamiętałem o zapowiadanej kolaboracji z Enejem), ale faktycznie – dziesięć tytułów zawartych na pierwszej CD zahacza o alternatywny rock, z elementami jazzu (!) czy muzyki orkiestrowej. Innymi słowy – jej rozum powoli staje się odporny na wszechobecną wtórność.

Początek otwiera kompozycja Czarny Pas, która pięknie by błyszczała na Nowych Horyzontach, natomiast tutaj jest jednym ze słabszych tytułów. Jeśli jednak dotrwacie do drugiej pozycji, myślę, że możecie odetchnąć z ulgą. Ani Na Chwilę, ani Każdej Nocy (część pierwsza i część druga), ani każda inna rockowa propozycja nie irytuje tak bardzo jak kiedyś (no może w warstwie tekstowej, ale strasznych infantylizmów raczej nie doświadczymy). Warto jednak wyróżnić motyw trąbkowy wykorzystywany w Zakochaj Się (mój typ na następny singiel), oraz bajkowe brzmienie utworu W Domu Zabawek, który jest efektem współpracy Lisowskiej z Czesławem Mozilem. Mamy jeszcze nieco popowe, ale odpowiednio stonowane W Ogień? oraz minimalistyczny numer Ponad Wszystko, który może wybitny nie jest, ale ładnie zamyka pierwszą część płyty. Nie brakuje jednak słabszych ogniw – Mniej Więcej oraz Na Noże może wkurzać innych wykonaniem.

Pewien element jednak skutecznie niszczy dobre imię premierowych nagrań. Tak, jest to drugi dysk, który ma w sobie pięć tytułów przygotowanych dla fanów polskiego mainstreamu. Można je traktować jako bonusy do właściwej części wydawnictwa, ale… czy mogłoby się bez nich obejść? To już zostawiam Wam. Wiem jednak jedno – wybór kompozycji Zrób To! jako singiel jest dość dziwny. Nie jest on zły, ale chcąc nie chcąc piosenkarka wraca do punktu wyjścia – zamiast udowadniać słuchaczom, że coś na nią stać, to dalej sugeruje im lubowanie się w bezpiecznych melodiach. Mimo wszystko numer wciąż jest lepszy od Zatrzymaj Się oraz remiksu piosenki Niebo / Piekło, przy którym zaczynam się obawiać, że oceniany dzisiaj album jest wypadkiem przy pracy.

No dobrze, jak zatem Ewelina wypada na tle reszty? Rok 2016 jest bardzo zaskakujący, jeśli chodzi o muzykę pop. Nie przypuszczałem jednak, by ktoś w Polsce dokonał takiej wewnętrznej naprawy, a już na pewno bym nie pomyślał, że akurat takiej miłej niespodzianki dokona ktoś, na kim już dawno postawiłem krzyżyk. WRESZCIE! – krzykną niektórzy, bo w końcu doczekaliśmy się muzycznego kroku naprzód od niej. Rewolucji wprawdzie nie ma, ale wiarę w piosenkarkę niektórzy na pewno odzyskają. Ja ją odzyskam, jak następny krążek będzie równie dobry, całkowicie porzucając przy tym marzenia o podbijaniu szlagierowych list przebojów. Czyli podsumowując: Ponad Wszystko ociepli wizerunek wokalistki, ale tylko na chwilę, gdyż najcięższe będzie miała dopiero przed sobą – bo do uzyskania statusu szanowanego artysty (jaki ma chociażby Dawid Podsiadło czy Natalia Kukulska) ma jeszcze daleką i wyboistą drogę. Powodzenia.

Web Cams Sex
Kuba

Kuba

Muzyką interesuje się praktycznie od roku 2010. Wtedy też słuchałem tylko POPu. Dziś nie tylko doceniam inne gatunki muzyczne, ale też potrafię szczerze powiedzieć co jest dobre, a co złe.

Udostępnij na Google Plus