Natalia Nykiel – Lupus Electro [RECENZJA]

Często bywa tak, że osoby, które biorą udział w programach typu talent show i zachodzą w nich daleko lub je wygrywają, po zakończeniu przepadają, a ich kariera stoi w martwym punkcie. Jest bardzo wiele takich artystów i zespołów. Czy do tej grupy możemy zaliczyć Natalię Nykiel z The Voice Of Poland? Wprawdzie długo zwlekała ze swoim debiutanckim albumem zatytułowanym „Lupus Electro”, ale liczy się fakt, że go wydała. Niektórzy twierdzą, że to najlepszy debiut 2014 roku, a jak jest naprawdę? Sprawdźmy!

Pamiętacie wzruszające wykonanie piosenki „Trouble” z repertuaru Coldplay na przesłuchaniach w ciemno? Wydawać się mogło, że taki materiał dostaniemy na płycie, ale Natalia postanowiła zaskoczyć swoich słuchaczy. Wydawnictwo po brzegi wypełnione jest electropopem, nie byle jakim electropopem. Odpowiedzialny za to jest Michał „Fox” Król, który współpracował między innymi z Pauliną Przybysz czy Marią Peszek. Z kolei do pomocy nad tekstami artystka poprosiła Jacka „Budynia” Szymkiewicza, który pisał słowa do utworów Moniki Brodki.

Aby umilić fanom czekanie na pierwsze długogrające wydawnictwo, Natalia Nykiel wydała w cyfrowej formie EP-kę „Lupus”, która zawiera cztery nagrania, również umieszczone na „Lupus Electro”. Znalazł się tam pierwszy singiel „Wilk”. Numer cechuje się bardzo elektroniczną warstwą muzyczną, która w refrenach brzmi łagodniej oraz niebanalnym tekstem. Podobną stylistyką odznacza się piosenka „Pół Dziewczyna”, która z pewnością poradziłaby sobie jako singiel. Warto zwrócić uwagę na nagranie „Bądź Duży”. Tutaj mamy bardziej wywarzony podkład, który idealnie współgra z głosem Natalii. Znowu pojawia się ostry i bezpośredni tekst.

Cóż można powiedzieć o „Zagadce Pawiego Wzoru”? Przyjemna kompozycja, lecz zbyt długi „wstęp” nie należy do najlepszych. Na wyróżnienie zasługuje również numer „Dym”, a to za sprawą łatwego do zapamiętania refrenu, który wchodzi do głowy i tak szybko nie chce jej opuścić. Zadziorny wokal Natalii możemy poznać w utworze „Nie On”. Piosenkarka dzięki temu kawałkowi udowadnia, że potrafi być także niegrzeczną dziewczynką. Track „Miejska Sprawa” wbija się w pamięć dzięki zwrotowi „wpadłeś jak śliwka w sos”, ogólnie mówiąc – jestem na tak!

Na „Lupus Electro” znajdują się także piosenki, które należą do grupy tzw. „zapychaczy”. Mowa tu o takich utworach  jak „Pusto” , „Sick Dance” oraz „Rzeźba”. Pierwszy z nich jest całkowicie inny i nie pasuje do pozostałych pozycji na albumie. Kompozycja wieje nudą, brak w niej tego pazura w wokalu. Drugie nagranie zaczyna się naprawdę bardzo dobrze, zwrotki brzmią światowo, lecz wszystko psuje refren. „Rzeźba” ma jedną wielką wadę, a mianowicie warstwę muzyczną. Wystarczy posłuchać, żeby się przekonać.

Musieliśmy czekać rok na debiutanckie wydawnictwo Natalii Nykiel. Trzeba przyznać, że warto było czekać, ponieważ piosenki są na światowym poziomie i rozgrzałyby nie jeden klubowy parkiet. Całość brzmi „smacznie” oraz każdy utwór ma w sobie coś wyjątkowego. Należy pochwalić Natalię za znakomite teksty, o których mogą pomarzyć wielkie gwiazdy. Pozostaje czekać, aż artystka zaprezentuje nam coś nowego.

Udostępnij na Google Plus