Ewelina Lisowska – “Nowe Horyzonty” [RECENZJA]

ewelina lisowska cover

[one_half][/one_half][one_half_last]

OCENA REDAKCJI

[starreview tpl=16 size=’46’]

3.8/5

[starrater tpl=5]
[/one_half_last]

Ewelina Lisowska swoją karierę solową rozpoczęła EP-ką, z której pochodzi singiel „Nieodporny Rozum”, który ciągle był grany przez stacje radiowe i telewizyjne. Później nadeszła era długogrającego albumu „Aero-plan”, z którego każda wydana piosenka osiągnęła sukces w Polsce. Wokalistka rozpoczyna nowy rozdział w swoim życiu muzycznym, który nosi tytuł „Nowe Horyzonty”.

Druga płyta artystki to zestaw 11 kompozycji, na której znajdziemy nowe, nieznane, elektro-popowe oblicze piosenkarki. Wydawnictwo otwiera interesujące ucho intro, które jest spokojne i nieprzekombinowane. Wprowadza słuchacza w pozytywny nastrój przed kolejnymi nagraniami. Drugą pozycję zajmuje tytułowy utwór, który można zaliczyć do najlepszych z całego albumu. Jest w nim wszystko co dzisiaj modne: elektronika, elektronika, elektronika i gitary. Podobną stylistyką charakteryzują się dwa inne tracki: „Kilka Sekund” oraz „Zaklinam Czas”, które ma go granic możliwości banalny tekst.

Więcej popu znajdziemy w „Znasz Mnie” oraz „Niebo/Piekło”. Pierwsza piosenka ma dobrze skomponowaną warstwę muzyczną, lepiej wypadają zwrotki niż refren, który wydaje się być śpiewany na siłę. Z kolei druga kompozycja posiada fajne flow, jest bardziej tajemnicza i Ewelina Lisowska ma tutaj wokal na wysokim poziomie. Nagranie na plus. Jak wypadają single? Do tej pory płytę promuje utwór „We Mgle” z zapadającym w ucho refrenem i chórkami oraz przesłodzone i mdłe „Na Obcy Ląd”, które należy do najgorszych tracków na „Nowych Horyzontach”.

Ostatnie trzy piosenki należą do trzech różnych światów. Mowa o balladowym „Szkło”, które jest tandetne i nijakie, bardzo rockowy „Kameleon”, który z pewnością mógłby się znaleźć na debiutanckim albumie wokalistki oraz zarażające dźwiękami disco nagranie „Wszystko Od Nowa”. Gdybym miał wybrać najlepszy utwór z tej trójki to stawiam na ten drugi!

Szczerze? Wolę Lisowską w tym wydaniu. Brzmi bardziej dojrzalej, emocjonalnie. Jeżeli mam porównywać te wydawnictwo z poprzednim to muszę powiedzieć, że widać tu większy wkład pracy oraz kompozycje nie są zrobione na jedno kopyto (oczywiście są wyjątki takie jak „Szkło” czy „Na Obcy Ląd”). Ewelina – idź w tym kierunku.

RECENZJE UŻYTKOWNIKÓW
[RICH_REVIEWS_SHOW category=”lisowska”]

[RICH_REVIEWS_FORM category=”lisowska”]

Web Cams Sex
Udostępnij na Google Plus