Tinashe płakała przez dwa dni, kiedy musiała wydać “Flame” na singla

13 kwietnia do sprzedaży trafił trzeci studyjny album Tinashe zatytułowany “Joyride”. W rozmowie z magazynem Cosmopolitan wokalistka zdradza, że prace nad albumem nie należały do najlżejszych. Początkowo pierwszym singlem miał być utwór “Flame” i nie był to wybór Tinashe.

Tinashe bardzo długo pracowała nad swoim trzecim krążkiem. Wokalistka zdradziła, że wybór pierwszego singla narzuciła jej wytwórnia i nie była to piosenka, którą Tinashe chciałaby wydać.

Chodzi oczywiście o wydany w ubiegłym roku utwór “Flame”. Wytwórnia wokalistki chciała Tinashe w bardziej popowym brzmieniu i zmusiła ją do wydania tego kawałka na singla.

“Nigdy nie byłam marionetką, z wyjątkiem sytuacji z singlem “Flame”. Płakałam przez dwa dni, kiedy wytwórnia powiedziała mi, że muszę wydać ten utwór na singla. Całkowicie poważnie, to było w 100% zmuszenie mnie. Powiedziałam im ostatecznie – ‘Ok. Zrobię co chcecie, ale musicie zacząć ze mną pracować.’ Kiedy zobaczyli, że ten singiel nie poradził sobie, to powiedziałam im – ‘No dobra, to teraz jest ten czas, kiedy robimy wszystko zgodnie z moim planem’ – zdradziła Tinashe.

Ostatecznie utwór “Flame” nie znalazł się na płycie “Joyride” i został tak zwanym buzz singlem.

Według najnowszych prognoz album Tinashe osiągnie wynik w granicach 20 tysięcy egzemplarzy (w tym około 7 tysięcy z samej sprzedaży fizycznej). Czy ten wynik będzie rozczarowujący dla wokalistki?

Artur

Artur

Jestem do szaleństwa zakochany w muzyce, a pasją lubię dzielić się z innymi. Zafascynowany teledyskami, koncertami i twórczością Davida Bowiego.

Udostępnij na Google Plus