Doda komentuje konflikt z Justyną Steczkowską i Edytą Górniak!

Konflikty wśród gwiazd są na porządku dziennym. Do historii polskiego show-biznesu z pewnością przejdzie, nazwijmy to delikatnie – napięta sytuacja pomiędzy Dodą, a Justyną Steczkowską i Edytą Górniak. Kulminacyjny moment całej sytuacji miał miejsce, kiedy Rabczewska i Steczkowska spotkały się w programie “Gwiazdy tańczą na lodzie”. Wszyscy pamiętamy jak to się skończyło…

Po kilku latach od zakończenia programu, Doda została zapytana o relacje z Justyną Steczkowską i to, czy dziś postąpiłaby tak samo jak wtedy. – Są dwie strony tej sytuacji i rzeczywiście teraz już bym tak nie zrobiła – mówi.

– Wtedy byłam młoda, nie rozumiałam dlaczego ona razem z Edytą Górniak ubliżała mi w programie “Ranking gwiazd” – byłam debiutantką, uwielbiałam słuchać “Dziewczyny szamana”, kibicowałam Edycie w Eurowizji. Jak one dwie zaczęły na mnie najeżdżać w telewizji, gdzie my z rodzicami oglądaliśmy to przed telewizorem w Ciechanowie, to ja tego kompletnie tego nie rozumiałam, mówię: “Dlaczego? Przecież ja im nic złego nie zrobiłam? Dlaczego one są dla mnie takie niemiłe?” – opowiada Doda w rozmowie z Plejadą.

– Karma wraca… Może nie wiedziały, że kiedyś jeszcze się spotkamy. Jedna i druga. Karma jest suką. Każdy musi wyciągnąć swoją lekcję. Nie wiem jak zachowałabym się teraz. Po 20 latach w show-biznesie inne rzeczy mnie obrażają, mniej mnie rzeczy obraża, mniej mnie rzeczy dotyka. I być może, jakby dwie wokalistki obrażały mnie w programie na żywo to bym się z nich zaśmiała, ale wtedy byłam dużo bardziej wrażliwa i podatna na przykrość. Wytworzył się we mnie bunt – wyjaśnia Doda.

Zapytana, czy pogodziła się zarówno z Justyną jak i Edytą odpowiedziała krótko – Nie było okazji, nie widujemy się.

Po czyjej stronie wy jesteście?

Dawid

Dawid

Dziennikarz, z Popheart związany niemalże od samego początku. W muzyce nie zamykam się na to co nowe, w mojej biblioteczce znaleźć można zarówno płyty wykonawców popowych jak i hiphopowych.

Udostępnij na Google Plus