Dema, które są lepsze od oryginalnych piosenek

Pracując nad piosenką artysta nagrywa wiele dem, zanim wreszcie nada swojej piosence ostateczne brzmienie, które mu się spodoba i które zechce wydać oficjalnie. Często zdarza się, że pierwsze wersje piosenek wyciekają do internetu a słuchacze mogą ocenić, czy oryginalna wersja utworu jest lepsza, a może gorsza, od pierwszych nagranych wersji. Oto przypadki, w których demo jest lepsze od oryginału.

Przed Wami subiektywna lista 10 utworów, których dema są lepsze od oryginału. Dodalibyście jeszcze jakieś utwory do tej listy?

1.  Britney Spears – Alien

Za wydanym na albumie “Britney Jean” utworem “Alien” stoi niesamowita historia. Pierwszą wersję piosenki, którą prezentujemy powyżej, Britney nagrała ze słynnym producentem Williamem Orbitem, z którym Madonna pracowała nad swoim legendarnym krążkiem “Ray Of Light”. Producent myślał, że taka wersja piosenki trafi na album – okazało się jednak inaczej. will.i.am, który był producentem wykonawczym płyty, poddał końcowej obróbce ten utwór bez uzgodnienia niczego z producentem. Przyczynił się również do powstania przeskoku w piosence, który szybko wyłapali fani piosenkarki.

2. Lady Gaga – Mary Jane Holland

Oryginał to chyba jedna z najbardziej przeprodukowanych piosenek Lady Gagi. Tak bywa, kiedy artysta aż za mocno chce dopieścić swój utwór. Wersja demo jest znaczniej przyjazna dla ucha i posiada o wiele lepszy bridge przed refrenem.

3.  Grimes – REALiTi

Biedna Grimes. Na początku 2015 roku wokalistka wydała “REALiTi” jako prezent dla swoich fanów. Utwór tak bardzo spodobał się słuchaczom, że artystka postanowiła dodać go na ostateczną tracklistę swojego nadchodzącego krążka “Art Angels”. Tu jednak pojawił się duży problem. Okazało się, że Grimes zgubiła pliki z piosenką i nie można było jej zremasterować. Wokalistka postanowiła więc nagrać utwór na nowo, ale albumowa wersja piosenki nie została już tak dobrze przyjęta jak demo. W ramach przeprosin dla swoich fanów Grimes zamieściła wersję demo jako bonus na fizycznej wersji albumu.

4. Madonna – Rebel Heart

Wydaje się, że Madonna pomyliła się i przez przypadek wyrzuciła tę wersję piosenki “Rebel Heart” ze standardowej wersji swojego ostatniego krążka. . Nagrane z Aviccim demo jest znacznie lepsze niż nudna albumowa wersja (wydana na edycji deluxe) i wiele osób nigdy nie wybaczy Madonnie tego wyboru. Czy powodem takiej decyzji było to, że demo utworu wyciekło klika miesięcy przed premierą albumu?

5. Lana Del Rey – National Anthem

Jest coś niezwykle hipnotyzującego w tej wersji utworu “National Anthem”.  Może ona trafić do tych, którzy nie lubią twórczości Lany Del Rey i nie potrafią odróżnić jednej piosenki od drugiej.

6. Bebe Rexha – Monster Under My Bed

Ciekawe czy Bebe Rexha żałuje, że oddała ten utwór Eminemowi i Rihannie. Jej wersja miała spory potencjał stać się jednym z jej pierwszych hitów. Wokalistka nagrała ten utwór z myślą o swoim debiutanckim albumie.

7. Katy Perry – Witness

Wielu fanów w sieci uważa, że wersja demo “Witness” bije na głowę oryginał z ostatniego albumu “Katy Perry” o tym samym tytule. Z pewnością jest to bardziej surowa wersja piosenki, ale co za tym idzie bardziej klimatyczna i mniej “bezpieczna”. Instrumentalna końcówka jest niesamowita!

8. Christina Aguilera – Nasty (feat. CeeLo Green)

Ponoć ten utwór miał znaleźć się początkowo na ścieżce dźwiękowej z filmu “Burleska”. Ostatecznie jednak nie został nigdy oficjalnie wydany przez Aguilerę. W 2014 piosenkę wydała Pixie Lott. Był to pierwszy singiel promujący jej trzeci album. Sorry Pixie, ale tej wersji nikt nie jest w stanie pobić!

9. Father John Misty – Come To Mama

Father John Misty zrobił coś niezwykłego z tą piosenką, co niestety nie udało powtórzyć się Gadze na jej krążku “Joanne”. Wokal i linia melodyczna Johna przywodzą na myśl stare utwory z lat ’50 i ’60.

10. Madonna – Living For Love

Madonna już wcześniej pojawiła się w tym zestawieniu i na koniec pojawia się raz jeszcze. W sumie całe to zestawienie mogłoby opierać się tylko i wyłącznie na utworach z krążka “Rebel Heart”. Wciąż jednak nie wiadomo jakim cudem ta wersja “Living For Love” nie została oficjalnie wydana. Świetny klimat lat ’90, który mógł być odpowiedzią na podbijające w tamtym czasie listy przebojów “Hideaway” Kieszy.

 

Web Cams Sex
Artur

Artur

Jestem do szaleństwa zakochany w muzyce, a pasją lubię dzielić się z innymi. Zafascynowany teledyskami, koncertami i twórczością Davida Bowiego.

Udostępnij na Google Plus