Już dzisiaj #SuperBowlSunday. Pink i Justin Timberlake wystąpią na scenie w Minneapolis. Gościem JT może być…

Już dzisiaj, w nocy z 4 na 5 lutego, czeka nas święto amerykańskiego futbolu. Jak co roku o tej porze, czeka nas także jedno z największych widowisk w postaci koncertu w przerwie SuperBowl.

Na odbywającym się w tym roku finale w Minneapolis, będziemy mogli zobaczyć Pink oraz Justina Timberlake’a. Pink, pomimo pogarszającego się stanu zdrowia, zaśpiewa przed ponad 100-milionową publiką hymn Stanów Zjednoczonych przed rozpoczęciem gry. JT zagra ponad 10-minutowy show w przerwie meczu.

Według plotek gościem JT miał być… hologram Prince’a. TMZ doniósł, że Timberlake chciał w ten sposób uczcić pamięć artysty, ale w związku z dużą falą krytyki na Twitterze może w ostatniej chwili wycofać się z pomysłu. Do tej pory plotki są naprzemiennie dementowane i potwierdzane przez różne strony, więc radzimy do tych informacji podchodzić z dystansem.

Wybór występu z hologramem może być jednak ryzykowny. Zarówno JT jak i Prince nie przepadali za sobą. Przypomnijmy, że po premierze utworu “SexyBack” w 2006 roku, Prince miał podczas jednej z gal hollywoodzkich “For whoever is claiming they are bringing sexy back, sexy never left!” (“Do tego, który twierdzi że sprowadza “sexy back”, “sexy” nigdy nigdzie nie poszło!”). JT odpowiedział na ten komentarz w utworze “Give It To Me” z Timbalandem i Nelly Furtado: “We missed you on the charts last week damn, that’s right you wasn’t there. Now if sexy never left, then why is everybody on my shit? Don’t hate on me just because you didn’t come up with it (“Nie było Ciebie na listach w zeszłym tygodniu, kurde, tak nie było tam Ciebie. Jeśli “sexy” nigdzie nie poszło, dlaczego wszyscy się mną jarają? Nie hejtuj mnie, bo nie wpadłeś na ten pomysł”).

Jeśli finalnie JT zdecyduje się na występ z hologramem, może liczyć na dużą falę krytyki również ze względu na fakt, że Prince wypowiadał się publicznie o technologii tworzenia hologramów jako “najbardziej demonicznej” rzeczy.

Sebastian

Sebastian

Współzałożyciel POPHEART.PL. Zakochany w najróżniejszej muzyce po uszy. Wielki fan Davida Bowiego, Grace Jones i Iggy'ego Popa. W przesłuchiwanych albumach szuka przede wszystkim jakości, świeżości i czegoś innego.

Udostępnij na Google Plus