Justin Timberlake wystąpił podczas SuperBowl i oddał hołd Prince’owi

Dziś w nocy mogliśmy oglądać prawdziwe święto amerykańskiego futbolu. Dla fanów muzyki pop był to natomiast ten czas w roku, w którym wszyscy czekali na koncert w przerwie SuperBowl. Tym razem był to występ Justina Timberlake’a.

Justin po raz kolejny wystąpił podczas koncertu SuperBowl. Wcześniej artysta wystąpił wraz z Janet Jackson w 2004 roku, kiedy to pod koniec piosenki zerwał kawałek stroju siostrze Michaela Jacksona odsłaniając nagą pierś. Tzw. “nipplegate” wpłynął negatywnie na karierę Janet (która została zbanowana przez wiele mediów.

Tym razem wokalista zaprezentował na scenie singiel “Filthy” z płyty “Man Of The Woods”,  a także swoje przeboje, takie jak: “Rock Your Body”“Senorita”,  “SexyBack”, “My Love”, “Cry Me A River”“Suit & Tie”, “Until The End of Time”, “Mirrors” i “Can’t Stop The Feeling”.

Justin nie wystąpił z hologramem Prince’a jak zapowiadano, ale nie oznacza to, że legendarny artysta nie pojawił się na scenie w inny sposób. Jego wizerunek został wyświetlony na wielkiej płachcie, która zawisła obok Justina podczas wykonywania utworu “Until The End of Time”. Wokalista chciał w ten sposób oddać hołd artyście, ponieważ tegoroczny finał SuperBowl odbywał się w rodzinnym mieście Prince’a Minneapolis. Dla wielu ten fragment koncertu może budzić mieszane uczucia ponieważ zarówno JT jak i Prince nie przepadali za sobą.

A Wam jak się podobał występ Justina?

 

Web Cams Sex
Artur

Artur

Jestem do szaleństwa zakochany w muzyce, a pasją lubię dzielić się z innymi. Zafascynowany teledyskami, koncertami i twórczością Davida Bowiego.

Udostępnij na Google Plus