Dziedzictwo “Stripped” Christiny Aguilery 15 lat po premierze [ARTYKUŁ]

Album “Stripped” Christiny Aguilery został wydany 22 października 2002 roku. W pierwszych tygodniach po premierze krążka krytycy nie kryli rozgoryczenia. Głównym powodem ich niezadowolenia była multi-gatunkowość wydawnictwa. “Stripped” zarzucano także zbytnie emanowanie seksualnością i feminizmem. 15 lat później wszystkie elementy, które były niegdyś krytykowane, składają się na dziedzictwo “Stripped”, które inspiruje młodsze pokolenie gwiazd popu.

SEKSUALNOŚĆ

29 sierpnia 2002 roku, na dwa tygodnie przed premierą “Dirrty”, Christina Aguilera pojawiła się na Video Music Awards. Jej rola miała być ograniczona do wręczenia statuetki za Najlepszy Męski Teledysk, ale to co nastąpiło zapowiedziało jak będzie wyglądać jej kolejna muzyczna era.

Aguilera weszła na scenę w rytm krótkiego fragmentu niewydanego jeszcze wtedy “Dirrty”, w krótkiej spódniczce, z podwiązanymi piersiami oraz z nową fryzurą przypominającą bardziej raperki z lat 90. niż artystkę, która wydała jeszcze niedawno “Genie In A Bottle”. Tak zostało zaprezentowane światu nowe alter ego piosenkarki – Xtina. Po krótkiej prezentacji nominowanych, Xtina przystąpiła do wręczenia nagrody. Jeśli strój nie był wystarczająco szokujący, to to, co nastąpiło potem już tak. Konflikt Eminema i Aguilery wreszcie zwieńczył się spotkaniem obu stron na jednej scenie, a kolejnego dnia wszystkie brukowce pisały właśnie o tych kilku sekundach z VMA.

Miesiąc później nastąpiła premiera klipu do “Dirrty”, która zszokowała świat. W przeciwieństwie do swojej koleżanki Britney Spears, która przemieniała się z nastoletniej dziewczyny w seksualną kobietę bardziej stopniowo, Xtina zafundowała światu prawdziwą terapię szokową. Klip wyreżyserowany przez Davida LaChapelle, ikonicznego fotografa, został bardzo szybko zbanowany w mainstreamowych mediach, co odbiło się na osiągnięciach piosenki w radiach w Stanach Zjednoczonych (“Dirrty” zostało również wycofane z rozgłośni radiowych po premierze teledysku). Utwór znacznie lepiej radził sobie w Europie, Azji, Ameryce Południowej i Australii, gdzie został dużym hitem. Podobną strategię “terapii szokowej” wydaje się, że zastosowała Miley Cyrus przy premierze jej albumu “Bangerz” – począwszy od szokującego “We Can’t Stop” aż do występu podczas VMA, czy Rihanna przy “Rated R” ujawniając nowy, ciemniejszy wizerunek.

Oprócz bezsprzecznego wpływu “Dirrty” na popkulturę, warto wspomnieć o “Get Mine Get Yours”, które dotykało tematu przygodnego seksu. Kto oprócz Xtiny śpiewał o takich tematach w 2002 roku? Dzisiaj utwory o takiej tematyce są bardzo powszechne. Wystarczy wspomnieć o “Cool For The Summer” Demi Lovato.

FEMINIZM

Większość dzisiejszych kobiet za najważniejszą ikonę feminizmu w popkulturze uważa Beyoncé, co może być dosyć zaskakujące, bo upominanie się o prawa kobiet w 2015 roku (przy “***Flawless”) było bardzo powszechne wśród gwiazd popu. Christina Aguilera zrobiła to w 2003 roku przy “Can’t Hold Us Down”. Tekst “So what am I not supposed to have an opinion, should I be quiet just because I’m a woman. Call me a bitch cause I speak what’s on my mind” (pl: “Czyli mam nie mieć opini, powinnam siedzieć cicho, bo jestem kobietą. Nazwij mnie dz**ką, bo mówię, co myślę”) czy “Here’s something I just can’t understand if the guy have three girls then he’s the man (…) but if a girl do the same, she’s a whore” (pl: “Jest coś czego nie rozumiem – jeśli facet ma 3 dziewczyny nazywany jest mężczyzną, ale jeśli dziewczyna zrobi to samo, nazywana jest k**wą”), zdecydowanie wyprzedzał swoje czasy. A dzisiejszy feminizm w popkulturze jest tak powszechny, że CHUD, byłoby dzisiaj jedną z wielu piosenek o tej tematyce, a w 2003 roku było jedną z niewielu, która tak otwarcie domagała się równouprawnienia kobiet w społeczeństwie.

STRIPPED

Latin, neo-soul, R&B, pop, rock – to tylko niektóre z gatunków, które można znaleźć na “Stripped”. Początkowo, media bardzo krytykowały takie zwariowane połączenie na jednym longplayu. Z perspektywy 15 lat, które mijają od premiery albumu, to właśnie to połączenie stworzyło tak ponadczasowy krążek. Głównym spoiwem łączącym wszystkie utwory była wartość liryczna – dotykająca często trudnych tematów (na “I’m Okay” Xtina opowiada o swoim dzieciństwie z agresywnym ojcem, na “Walk Away” Christina śpiewa o toksycznej miłości i trudności z odejściem od toksycznego partnera).

Najważniejszym punktem albumu była jednak ballada “Beautiful” napisana przez Lindę Perry. Utwór w połączeniu z teledyskiem do dzisiaj uważany jest za jedną z najważniejszych piosenek społeczności LGBT. Wydana na 8 lat przed “Firework”, “Born This Way” czy “We R Who We R” kompozycja mówiła wprost o równości wszystkich bez względu na kolor skóry, orientację, wygląd czy płeć. Podobnie jak wspomniany wcześniej “Can’t Hold Us Down” wyprzedzała swoje czasy tematyką, która w tamtych latach nie była aż tak łatwa do poruszenia.

WPŁYW DZISIAJ

“Revival to mój Stripped” mówiła przy premierze krążka “Revival” Selena Gomez. “Tell Me You Love Me to mój Stripped” mówiła przy premierze ostatniego albumu Demi Lovato. Mimo że wiele gwiazd próbowało stworzyć dzisiejsze wersję Stripped począwszy od wspomnianych Seleny Gomez i Demi Lovato, kończąc na Arianie Grande czy Miley Cyrus, dzisiejsze pokolenie, wydaje się, że jeszcze nie otrzymało swojego “Stripped”. Mimo to, “Stripped” do dzisiaj pozostaje bardzo wpływowym albumem, który z roku na rok bezsprzecznie inspiruje coraz więcej gwiazd nowego pokolenia.

 

Sebastian

Sebastian

Współzałożyciel POPHEART.PL. Zakochany w najróżniejszej muzyce po uszy. Wielki fan Davida Bowiego, Grace Jones i Iggy'ego Popa. W przesłuchiwanych albumach szuka przede wszystkim jakości, świeżości i czegoś innego.

Udostępnij na Google Plus