10 lat od wydania “Blackoutu” – zagłosuj na najlepszy utwór [KONKURS]

Tak! Dziś oficjalnie czujemy się staro. Dokładnie dziesięć lat temu na półki sklepowe trafił długo oczekiwany piąty album Britney Spears, który wydała po ponad 3-letniej przerwie. Mowa oczywiście o kultowym już, nie tylko dla fanów Britney Jean, albumie “Blackout”.

To niezwykłe, ale “Blackout” powstawał w najgorszym momencie życia Britney Spears. Rozwód, walka z uzależnieniami, załamania psychiczne, ataki paniki i słynny napad z parasolką na paparazzich czy wizyta artystki u fryzjera. Zatrudnionym jednak do współpracy producentom, z Danją na czele, udało się nakłonić wokalistkę do pracy nad krążkiem i stworzyć prawdziwy taneczny majstersztyk, który pomimo tego, że minęło już 10 lat od jego premiery, wciąż podczas słuchania brzmi tak samo dobrze i świeżo, jak gdyby został wydany wczoraj.

Mimo, iż “Blackout” był pierwszym w karierze Britney albumem, który nie był numerem jeden w Stanach Zjednoczonych, to znajduje się na nim tyle muzycznych smaczków, jak na żadnym innym jej wydawnictwie. To właśnie przy pracy nad albumem powstało słynne do dziś “It’s Britney, Bitch!”, za wiele piosenek odpowiedzialna jest nieco zapomniana już dziś Keri Hilson, a w chórkach “Piece Of Me” usłyszeć można Robyn.

Dziś po 10 latach wracamy do tego krążka i zadajemy Wam pytanie o najlepszy utwór. Zagłosujcie na swojego muzycznego faworyta, a w komentarzu napiszcie na który utwór oddaliście swój głos i dlaczego. Dla autora najlepszego komentarza mamy płytę “Blackout”. Czekamy na Wasze komentarze do 29 października.

Artur

Artur

Jestem do szaleństwa zakochany w muzyce, a pasją lubię dzielić się z innymi. Zafascynowany teledyskami, koncertami i twórczością Davida Bowiego.

Udostępnij na Google Plus