Katy Perry kolejny raz w ogniu krytyki! Tym razem ze strony… Australijskiej Fundacji Koala!

Amerykańska wokalistka Katy Perry jest obecnie w trakcie promocji związanych z jej najnowszym albumem zatytułowanym “Witness”. Krążek odnosi jak dotąd spore sukcesy na światowych listach sprzedaży, jednak media zdają się dużo bardziej skupiać uwagę na ostatnich wpadkach artystki niż na jej karierze muzycznej. Nie inaczej jest tym razem, gdzie Perry rzekomo naraziła się jednej z australijskich organizacji pozarządowych broniących… misiów koala! O co chodzi?

Katy przygotowuje się obecnie do swojej światowej trasy koncertowej Witness Tour, która według najnowszych wiadomości zawita także do Australii. W związku z tym wydarzeniem sztab Perry postanowił rozdać osiem tysięcy wejściówek na koncert i nakręcić na tę okoliczność krótką reklamę. W czym więc rzecz? Australijskiej Fundacji Koala (AKF) nie spodobało się nakręcone przez Hudson zakończenie reklamy, w którym mówi do swojego psa o imieniu Nugget żeby… “poszedł pobiegać za koalami”. Perry i jej sztab nie byli bowiem świadomi, że miś koala jest gatunkiem zagrożonym wyginięciem, a rocznie ponad sto z tych zwierząt zabijanych jest właśnie przez ganiające je psy…

Sztab wokalistki błyskawicznie zareagował na oskarżenia organizacji i wycofał reklamę z serwisów społecznościowych. Niedługo potem zastąpiona ona została jej nową wersją, w której Perry zwraca się do swojego psa “OK Nugget, czas wyrobić Ci psi paszport”. Niestety internet nie zapomina – pierwotna wersja spotu krąży już oczywiście po sieci, a na wokalistkę spadła lawina krytyki ze strony obrońców praw zwierząt. Przypomnijmy jednak, że dzieje się tak już nie pierwszy raz – na podobne oskarżenia Perry naraziła się już parę lat temu, gdy w teledysku do piosenki “Roar” wykorzystano żywe zwierzęta poza ich środowiskiem naturalnym.

Pierwotną wersję reklamy wraz z komentarzem oraz jej obecnie dostępną wersję prezentujemy Wam poniżej do indywidualnej oceny. Czy faktycznie było aż tak źle?

Udostępnij na Google Plus