Allie X – CollXtion II [RECENZJA]

Przyznam, że karierze Alexandry Hughes, znanej szerzej w muzycznym świecie jako Allie X, przyglądałem się bacznie już od jakiegoś czasu. Nic zatem dziwnego, że cierpliwie wyczekiwałem także na jej pierwszy pełny album, który od początku typowałem na jeden z najciekawszych debiutów tego roku w muzyce pop. Dziś, dłuższą chwilę po premierze krążka, mogę wreszcie powiedzieć bez żadnych wyrzutów sumienia: warto było czekać.

Nie ukrywam, że ogłoszenie szczegółów oraz daty wydania debiutanckiego krążka Allie X było dla mnie olbrzymim wydarzeniem. Zanim jednak „CollXtion II” trafił do sprzedaży, w ręce fanów wpadły dwie obecne na krążku kompozycje – genialne, doskonale wyprodukowane „Paper Love” oraz dość przeciętne na tle całości materiału „Need You” z udziałem zespołu Valley Girl. Nie powinniśmy jednak skupiać się tylko na tych utworach, gdyż całość zaprezentowanego na „CollXtion II” materiału stawia wokalistkę praktycznie na podium mojego prywatnego rankingu najmocniejszych debiutów 2017 roku.

Na wydawnictwie „CollXtion II” znajdziemy łącznie dziesięć fenomenalnych kompozycji utrzymanych w stylistyce muzyki elektronicznej i nowoczesnego popu, w pisanie i produkcję których Hughes kolejny raz zaangażowała się w wielu przypadkach osobiście. Zebrany na albumie materiał, choć stosunkowo krótki jak na płytę długogrającą, doskonale ukazuje Allie X jako dojrzałą i w pełni świadomą siebie artystkę. Skomponowane przez Hughes teksty tworzą spójną i logiczną całość, dzięki czemu opowiadana poprzez jej muzykę historia chwyta za serce nawet najtwardszych graczy, a skomponowane melodie stanowią idealne tło dla jej lirycznej narracji. Możemy więc uznać, że „CollXtion II” jest w gruncie rzeczy dziełem kompletnym, o spójnej lecz otwartej kompozycji, które skutecznie przeprowadzi nas przez całą gamę przeróżnych emocji.

Wydawnictwo rozpoczyna wydany przed premierą utwór „Paper Love”, który zdecydowanie nie zasłużył na swój komercyjny niebyt w mediach głównego nurtu. Są na tym świecie dziesiątki fascynujących artystów, którzy niestety wciąż z przeróżnych powodów przegrywają w popowym wyścigu szczurów – nie inaczej jest w przypadku naszej dzisiejszej bohaterki, której muzyczny potencjał nadal pozostaje niezauważony. Przyznajmy jednak wprost, że zupełnie niesłusznie – takie perełki jak znajdujące się na krążku „Lifted”, „Old Habits Die Hard” czy „Downtown” to murowane hity czekające tylko na swoje wielkie zielone światło. Niezwykle zauroczyły mnie również utwory „True Love Is Violent” i „That’s So Us”, jednak moim absolutnym faworytem jest „Simon Says”, które z każdym kolejnym odsłuchem przypomina mi twórczość innej zdolnej, lecz wciąż zbyt mało docenianej artystki – Melanie Martinez.

Czy przy tylu komplementach z mojej strony można od „CollXtion II” oczekiwać jeszcze czegoś więcej? Nie ulega wątpliwości, że najmocniejszymi stronami artystki są nie tylko pięknie brzmiący, delikatny głos, lecz również szczerość w opisie otaczającej ją rzeczywistości. Samotność, poszukiwanie, uczucie zagubienia i pustki – Hughes opanowała wpływanie na słuchacza poprzez tekst i melodię praktycznie do perfekcji, jednak nie jest w stanie dotrzeć do każdego tą samą drogą. „CollXtion II” stanowi produkt zamknięty i opatrzony adekwatną etykietą – i jako taki najlepiej przyjęty zostanie właśnie wśród osób rozumiejących jego znaczenie. Nie oznacza to jednak, że twórczość Allie X ogranicza się tylko i wyłącznie do tematów trudnych – godnym polecenia utworem jest także kawałek „All the Rage”, który niestety ostatecznie nie znalazł się na wydawnictwie. A szkoda, bo to wciąż kawał dobrej roboty.

Podsumowując moją przygodę z „CollXtion II” mogę jedynie kolejny raz zachęcić – spróbujcie, bo zdecydowanie warto wysłuchać tej płyty w całości przynajmniej raz w życiu. Wydawnictwo jest niewątpliwie jednym z najmocniejszych debiutów tego roku, a sama wokalistka ma przed sobą naprawdę dużo pracy nad budowaniem swojej pozycji w muzycznym świecie. Moim największym życzeniem dla Alexandry Hughes jest dużo wytrwałości, ale przede wszystkim powodzenia w walce o siebie w kompetytywnym i nieraz brutalnym świecie popkultury – w końcu szkoda byłoby stracić z oczu tak świadomą siebie i wartościową artystkę jak Allie X.

Web Cams Sex
Udostępnij na Google Plus