Tove Lo dla Popheart.pl: Ludzie zaczynają traktować mnie serio

Tove Lo już wkrótce zagra dwa koncerty dla polskich fanów. Najpierw 18 czerwcza wystąpi na warszawskim Stadionie Narodowym jako support grupy Coldplay, a dzień później da samodzielny koncert w Klubie Stodoła. Udało nam się porozmawiać z wokalistką i sprawdzić czy szykuje jakieś niespodzianki dla polskich fanów. Z artystką rozmawiał Sebastian (Cornel).

Cześć Tove! Na wstępie chciałem Ci tylko powiedzieć, że Twój drugi studyjny krążek „Lady Wood” znalazł się na pierwszym miejscu zestawienia Najlepszych albumów 2016 roku, który przygotowali nasi redaktorzy.

Wow!  Dzięki wielkie!

Wiele mówi się o tym, że drugim albumem artysta umacnia swoją pozycję na rynku muzycznym. Czy czułaś, że musisz coś komuś udowadniać podczas tworzenia albumu czy wręcz przeciwnie – czułaś się całkowicie wolna?

Myślę, że to ciekawe pytanie, ponieważ w trakcie mojej pracy [nad „Lady Wood”] ludzie pytali mnie, czy się boję. Padało też dużo pytań, w jakim kierunku pójdę. Ja jednak miałam wyraźny pomysł i wizję na to, jak chciałabym żeby to brzmiało, szczególnie muzycznie. Miałam też wiele do opowiedzenia, bo właściwie moje życie zmieniło się, po tym jak udało mi się zadebiutować. Dlatego po prostu byłam gotowa do wejścia do studia. Czułam się bardzo wolna, ale też pewna siebie. Gdy tworzyłam pierwszy album dopiero odnajdywałam się tym procesie, a przy Lady Wood wiedziałam, co chcę osiągnąć. To świetne uczucie i cieszę się z tego, co stworzyłam.

Czujesz się szanowaną artystką, jesteś odbierana poważnie? Pytam ponieważ wiem, że zdarzały Ci się wywiady, w których traktowano Cię z góry i nie szanowano z powodu Twojego wizerunku scenicznego i tego, że nie boisz się mówić co myślisz, albo tego, że po prostu jesteś kobietą?

Wydaje mi się, że jestem traktowana poważnie przez osoby, które są zainteresowane muzyką i pewnego rodzaju ruchem, którego jestem częścią – staram się dodawać sił kobietom. Jeśli mam szybki wywiad z komercyjnym medium, który chciałby poplotkować lub porozmawiać o tym, że pokazałam moje piersi i że jest to dla nich zabawne, jest trochę inaczej. Oczywiście jest różnie, natomiast wydaje mi się, że przy drugim albumie ludzie zaczynają traktować mnie na serio – może zaczynają zauważać, że jest coś więcej niż jeden temat. To świetne uczucie.

Szwedzi znani są na całym świecie z tego, że robią świetną muzykę. Wielu Waszych artystów (w tym i Ty) jest znana na całym świecie, Wasi producenci tworzą muzykę dla wielkich światowych nazwisk. Loreen (zwyciężczyni Eurowizji) powiedziała nam kiedyś, że to dlatego, że jest u Was zimno i siedzicie w domach i robicie muzykę, a Elliphant twierdziła, że powodem jest to, że od małego dzieci w Szwecji uczą się przedmiotów artystycznych. Jak to jest według Ciebie? Dlaczego Szwedzi odnoszą sukcesy w muzyce na całym świecie?

Myślę, że mają na to wpływ obie wspomniane przez Ciebie rzeczy. W Szwecji kreatywność, to bardzo ceniona cecha w szkole. W liceum jeżeli chcesz tworzyć własną muzykę, możesz wybrać przedmioty bardziej kreatywne. Jesteśmy wręcz zachęcani do tego. Dodatkowo, nie musimy płacić – mamy szkoły publiczne, dostępne dla wszystkich. Wszystko zależy od tego czy masz talent lub czy chcesz to robić, a nie od tego, czy masz za co to robić.. Jesteśmy zachęcani do tego od młodego wieku. Można powiedzieć, że wszystkie dzieci, które mogły mieć problemy lub zmierzać w złą stronę, mogą odnaleźć się w muzyce i skupiają się na tym; muzyka może zostać ich pasją. Wiele dzieci w taki sposób się odnajduje.

Przechodząc do Twojej muzyki, czy obecnie pracujesz jeszcze nad kontynuacją „Lady Wood” czy może płyta jest już nagrana i czeka na swoją premierę?

Wciąż nad nią pracuję. Właściwie piszę piosenki nieustannie. Miałam już ją gotową, ale wtedy stwierdziłam, że potrzebuje jeszcze czegoś. Chcę, żeby ta płyta była perfekcyjna. Próbuję ciągle nagrywać pomiędzy koncertami, ale idzie mi całkiem dobrze. Chcę wydać Phase Two jeszcze w tym roku. Mam nadzieję, że fani będą zadowoleni.

A jakie będzie brzmienie „Lady Wood (Phase 2”)? Czy będziesz kontynuowała styl z poprzedniej płyty?

Przy okazji części pierwszej „Lady Wood” chciałam połączyć całą undegroundową muzykę techno, do której tańczyłam od 5 lat, z moimi popowymi melodiami i tekstami. Sonicznie wyszło to tak, jak chciałam. Jeśli chodzi o „Lady Wood (Phase 2)”, będę chciała z pewnością zawrzeć te elementy, ale ten album będzie bardziej teatralny. Traktuję życie jak rozdziały, które się sobie wzajemnie zaprzeczają, jeśli wiesz co mam na myśli – najpierw momenty euforyczne, a za chwilę absolutnie ciemne czasy. „Phase Two” będzie miała miks wrażliwości, która była na „Queen Of The Clouds” i euforyczne momenty z pierwszej części „Lady Wood”. To będzie nowe brzmienie, ale wciąż pozostające w konwencji „Lady Wood”.

Moje kolejne pytanie jest związane z „Fire Fade” – zapowiadanej drugiej części mini-filmu „Fairy Dust”. Czy Twój kolejny mini film zacznie się w miejscu w którym skończył się pierwszy „Fairy Dust”, czy będzie to zupełnie nowa opowieść?

Z pewnością będą połączone. Stworzyliśmy niektóre ujęcia w tych samych miejscach. Film będzie utrzymany w podobnym nastroju . W „Fire Fade” zobaczycie mnie samotną, bijącą się z własnymi myślami i próbującą wybrać swoją drogę. To jest trochę jak opowieść o tym, że chcę wiedzieć co jest realne a co nie. Jest to nowy obraz, ale jeśli widzieliście oba filmy, to zdecydowanie poczujecie, że są połączone.

Jesteś aktualnie w trasie z albumem „Lady Wood”. Już niedługo polscy fani będą mogli Cię zobaczyć i to nawet dwukrotnie: jako support zespołu Coldplay oraz na oddzielnym koncercie. Czy przygotowujesz jakieś niespodzianki podczas występów w Polsce? Może zagrasz jakiś nowy utwór?

Aktualnie występuję głównie na festiwalach, więc jestem szczęśliwa, że wystąpię z pełnym koncertem. To będzie mój pierwszy raz w Polsce. Będą na pewno niespodzianki, ciągle dodaje i zmieniam setlistę.  Nikt nie będzie wiedział czego można się spodziewać.

A teraz pytanie muzyczne, jakie jest Twoje TOP 3 ulubionych popowych albumów?

Jeśli mogłabym wymienić tylko trzy… Okej. Lorde „Pure Heroine”.

Kocham ten album!

Prawda? Jest rewelacyjny. Słucham od początku do końca. Kolejny album to Broods „Conscious”. Też słucham tego albumu na okrągło. A co będzie trzecim? Robyn „Body Talk”!

To naprawdę świetnie TOP3! Kocham szczególnie „Body Talk”

Ja też!

I na koniec wyjaśnijmy sobie coś jeszcze. Czy Lady Wood celowo przypomina okładkę Madonny Like a Prayer czy to czysty zbieg okoliczności?

To zbieg okoliczności, nie zorientowałam się dopóki mój znajomy nie zwrócił mi na to uwagi przy premierze albumu. Przeglądając całą sesję zdjęciową, którą zrobiliśmy, zwróciłam uwagę na część większego zdjęcia, i pomyślałam, że to jest właśnie to, czym jest „Lady Wood”. Kiedy album wyszedł, mój znajomy powiedział do mnie, że oddałam hołd Madonnie. Na początku nie zrozumiałam, ale potem spojrzałam na okładkę i zorientowałam się. Dla mnie Madonna zrewolucjonizowała seksualność dla kobiet w popie, jest taką ikoną. Była pierwsza w tylu rzeczach. Dla mnie to świetne, że mogę oddać hołd i utrzymać jej przekaz. To był przypadek. Właściwie to wolałabym to zrobić celowo *śmiech*

To świetny przypadek, muszę powiedzieć. Dziękuję za wywiad, do zobaczenia na koncercie w Warszawie.

Dzięki za wywiad. Do zobaczenia!

Web Cams Sex
Sebastian

Sebastian

Współzałożyciel POPHEART.PL. Zakochany w najróżniejszej muzyce po uszy. Wielki fan Davida Bowiego, Grace Jones i Iggy'ego Popa. W przesłuchiwanych albumach szuka przede wszystkim jakości, świeżości i czegoś innego.

Udostępnij na Google Plus