Rihanna i Kanye West nowymi rekordzistami gali Grammy! Nie będą jednak dumni z wyróżnienia…

Tegoroczne rozdanie nagród Grammy jest bez wątpienia jednym z najgłośniejszych wydarzeń muzycznych ostatnich kilku miesięcy. Dzieje się tak jednak nie tylko z powodu otrzymanych statuetek czy występów w trakcie gali, lecz także z racji wypowiedzi gwiazd przed i po wydarzeniu oraz kontrreakcji muzycznego świata. To jednak jeszcze nie koniec, bo podczas tegorocznej gali dwoje z nominowanych artystów pobiło także niechlubny rekord, który ciężko będzie w przyszłości pobić…

Jak wszyscy zapewne już wiemy, największą zwyciężczynią tegorocznych nagród Grammy została Adele, która zwyciężyła we wszystkich pięciu kategoriach, w których została nominowana. Dużo mniej zadowoleni czują się zapewne natomiast Rihanna oraz Kanye West, którzy, pomimo ośmiu szans na zdobycie statuetki, zostali tym razem z pustymi rękami. Do takiej sytuacji w historii Grammy jeszcze nigdy nie doszło – nie było bowiem nigdy artysty, który nie zdobyłby chociaż jednej nagrody przy ośmiu nominacjach. Czyni ich to jednocześnie rekordzistami w tej niekoniecznie napawającej dumą kategorii.

Warto w tym miejscu wspomnieć, że zarówno Rihanna i Kanye mają już na swoim koncie wiele wygranych statuetek z poprzednich lat – raper zdobył ich łącznie dwadzieścia jeden (!), a wokalistka osiem. Nie zdają się oni jednak przejmować werdyktem Akademii – artystka niewzruszona popijała cały wieczór tajemniczy trunek ze swojej kryształowej piersiówki, a West, zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, po prostu na rozdanie nie przyszedł.

Udostępnij na Google Plus